Cudowny dar wolności

Czerwcowe spotkanie naszego forum przebiegało pod hasłem „25 lat naszej wolności”. Zaczęło się od osobistych wspomnień pierwszego okresu transformacji. Każdy z nas w tym czasie miał inne odczucia i inne przeżycia. Gdy zamykano krośnieńskie zakłady pracy, zrodziła się obawa: co dalej z naszym życiem. Wielka niewiadoma, co będzie dalej? W poprzednim systemie zarabialiśmy średnio 20 dolarów, wiec gdy komuś udało się wyjechać za „zachód”, mógł popatrzeć najwyżej na kolorowe witryny sklepowe, bo wejść i kupić - było poza naszym zasięgiem. U nas szarość i zmęczenie, a tam kolory, jakich nawet nie znaliśmy.

Jednak rok za rokiem naszej wolności zmieniał się i u nas krajobraz, coraz więcej towarów, optymizmu i ochoty do pracy. Zaczęły powstawać prywatne biznesy, pracownicy otrzymywali już coraz bardziej godziwe wynagrodzenie. Każdy z naszego pokolenia pamięta Jacka Kuronia - cudownego człowieka, ministra pracy i polityki socjalnej. Coraz bardziej było nas stać na godziwe życie. Granice na świat zostały otwarte, tym samym zrodziła się możliwość legalnego wyjazdu. Mentalność Polaków też zaczęła się zmieniać: więcej widzieliśmy i więcej wiedzieliśmy.

Nie wszystko udało się w naszej młodej demokracji, jednak nigdy, przenigdy nie chcielibyśmy powrotu do tamtych czasów. Młode pokolenie nie pamięta kilometrowych kolejek praktycznie po wszystko. Talonów na buty i kartek żywnościowych. Z towarów, które można było kupić w sklepach spożywczych, dostępny był tylko groszek konserwowy i ocet. Teraz śmiejemy się z tego, jak z filmów Barei, ale tak było. Niektórzy narzekają, ale może to ci, którzy zawsze narzekają i nic nie robią, aby poprawić swój byt?

Jest tyle pokus, na które nas nie stać, ale w obecnej dobie nasze marzenia mogą być zrealizowane, wcześniej nawet nie wiedzieliśmy, ze tak może być.

Mamy wolność już tyle lat, ale czy korzystamy z niej we właściwy sposób?. Jesteśmy chyba narodem roszczeniowym - wszystko nam się należy, ale co tak naprawdę robimy, żeby było nam wszystkim lepiej? Narzekamy, że mamy taki rząd, ale kto go wybrał? Może nie byliśmy wcale na wyborach? Narzekamy, ze nie mamy pracy, ale co umiemy robić? Podobno u nas w Polsce „nic się nie opłaca”, ani hodowanie, ani uprawianie, ale zapewniam, że tym którzy chcą, opłaca się znakomicie.

Józef Tischner w „Nieszczęsnym darze wolności” pisze: „Rozpasanie to wolność... Korupcja to wolność... Spory wśród polityków to wolność... Straszna jest ta wolność. Pamiętamy, jak pisał Erich Fromm: »ludzie uciekają od wolności i sami, bez przymusu, wybierają sobie Hitlera«. Kiedy przed laty czytaliśmy tę książkę, mówiliśmy sobie: nie my; my, Polacy, umieraliśmy za wolność. No tak, ale czy wiedzieliśmy wtedy, czym jest wolność? Jeszcze dosadniej niż Fromm pisał o tym Dostojewski w legendzie o Wielkim Inkwizytorze: „Ale skończy się na tym, że przyniosą nam swoją wolność do naszych nóg i powiedzą: »weźcie nas raczej w niewolę i dajcie nam jeść…«” I dalej: »Powiadam Ci, zaiste najbardziej męczącą troską człowieka jest to: znaleźć kogoś, komu można by oddać dar wolności, z którym ta nieszczęsna istota się rodzi...«”.

Smutne to słowa, ale jakże prawdziwe. Ostatnie wybory obywatelskie pokazały, że partie faszyzujące biorą górę w Europie (Francja, Węgry) i u nas - 10%.

Czy nie jesteśmy w stanie pokierować swoim życiem, wolimy żeby inni dyktowali nam, co mamy robić? Tylko ludzie słabi, zagubieni muszą „maszerować w kupie” - wtedy czują się ważni i silni. I to nam się podoba?

Nie możemy zaprzepaścić cudownego daru wolności - dla nas samych i przyszłych pokoleń.

Podczas kolejnego spotkania Forum, 28 sierpnia br. o godz. 17:00 w Saloniku Artystycznym KBP, będziemy dyskutować o twórczości Alice Munro - laureatki literackiego Nobla za 2013 rok. Zapraszamy.

Kalendarz wydarzeń

Sierpień 2020
P W Ś C P S N
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
Początek strony